Moda na ekologie zatacza coraz szersze kręgi, również w naszym kraju. Przybywa projektantów, którzy prezentują tzw. ubrania z recyklingu lub podobnie wytwarzane torby. Mało tego, oferta toreb „z odzysku” stale ulega poszerzeniu. Na stronie jednego z producentów można oprócz standardowych torebek na ramię znaleźć: saszetki, plecaki, akcesoria (etui na telefon, klucze, breloki), torby na laptop. Każdy z wyrobów został wyprodukowany w co najmniej 70 (a docelowo w 90%) z materiałów z recyklingu.

Materiały na torebki ze śmieci.

A jakie to materiały? Na ogół wykorzystywane są : używane bannery reklamowe, plandeki samochodowe, odpady poprodukcyjne, okna namiotowe, dętki rowerowe i inne. Wydawać by się mogło, że z takich surowców nie może powstać żadna atrakcyjna forma. To jednak błędny schemat myślowy. Torebki są bowiem bajecznie kolorowe, występują w niezwykle różnorodnych fasonach, rozmiarach (co istotne – torby, plecaki czy saszetki są oryginalne i unikatowe). Dodatkowo producenci zapewniają, że ich wyroby są bardzo trwałe. W wyrobach ekologicznych ważne jest również to, że sposób produkcji nie wpływa negatywnie na środowisko naturalne. Zazwyczaj w procesie wytwarzania udział biorą lokalne zakłady rzemieślnicze – stąd – produkty spełniają mimochodem kryteria fair trade.

Czy zakup takiej torebki jest opłacalny?

Na uwagę zasługuje też staranność wykonania – w jednej torebce łączą się ze sobą takie surowce jak: plandeka samochodowa, dętka rowerowa, oczko do plandek, uchwyt dętkowy czy pas bezpieczeństwa z samochodu…Podsumowując – ekotorby są oryginalne, estetyczne, pojemne, występują w różnorodnych modelach, kolorach…Gdzie zatem tkwi haczyk? Po pierwsze ich ceny – nie należą do najniższych. Za jeden egzemplarz, w zależności od zużytych surowców oraz wielkości należy zapłacić od 80 – 200 złotych za saszetkę, od 200 – 440 złotych za torbę, natomiast plecak to już wydatek rzędu 480 złotych. Drugim problemem pozostaje dostępność takich wyrobów. W większości można je nabyć tylko drogą internetową.

Udostępnij :)

Leave A Reply